Jesteś tutaj: Strona główna
 
 
 

Więcej aktualności Aktualności

 
2012-03-11 17:43

Wystawa fotografii- Szymon Kobusiński – O2

Wernisaż: 14 marca 2012, godz. 19.00
Termin: 14 marca - 10 kwietnia 2012

Leica Gallery Warszawa
Jedno zanurzenie modelki pod wodę pozwala na wykonanie trzech ujęć. Fotografie powstają nocą, a studio fotograficzne przenosi się na dno basenu. Przez szklaną ścianę, artysta obserwuje rozgrywający się jak na teatralnej scenie podwodny spektakl.

 
2012-03-11 17:39

Warsztaty fotograficzne "Jak fotografować konie"

Fundacja Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „HIPOTERAP...IA” oraz Agencja FAPA-PRESS zapraszają 17 marca na Warsztaty „JAK FOTOGRAFOWAĆ KONIE”, które odbędą się w Warszawie przy ul. Nowoursynowskiej 100, w ośrodku hipoterapii.

 
2012-03-07 13:37

Marek Lasyk autorem Prasowego Zdjęcia Roku 2011

Konkurs  „PRASOWE ZDJĘCIE ROKU 2011”  rozstrzygnięty! Laureatem został Marek Lasyk  z agencji  Reporter autor fotografii kardynała  Dziwisza idącego na wybory.Wręczenie Głównej Nagrody oraz wyróżnień odbyło  się 7 marca w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Na konkurs nadesłano ok. 2000 prac, spośród których jury wyróżniło 31 jako nominacje do nagrody głównej.

Oprawę gali stanowiła wystawa nagrodzonych i wyróżnionych zdjęć

Więcej blogowBlog

Tak, byłem na benefisie, wernisażu wystawy Olka Jałosińskiego. Byłem! (25 stycznia 2012 w Domu Spotkań z Historią). Niewielu z Was tam widziałem. Tak naprawdę 2-3 (pomijam „starsze” pokolenie). Mam na myśli tych młodych gniewnych, co to maja pretensję, że po 5 zł za zdjęcie dostają. Nie było Was tam, a szkoda. Zobaczyli byście na czym polega różnica między fotografią w rodzaju (za przeproszeniem) „Tele Tydzień” czy inne badziewiaste tabloidy,  a prawdziwą fotografią prasową. Tak dobrej fotografii prasowej jak na tym wernisażu dawno nie widziałem, w tak wielkim przekroju i tak wspaniałej, i tak dobrze eksponowanej. Ktoś mnie zaczepił (z nielicznych czytelników strony KFP) na łamach naszej strony, jako jurora konkursu Prasowe Zdjęcie Roku 2011 „… pokażcie światu swoje zdjęcia…”. Olek jest tym właśnie, z naszego (jurorskiego) pokolenia (no trochę starszym wprawdzie) który właśnie pokazał ten „pazur” fotoreportera. Ten pazur którego właśnie brakuje kolegom którzy oburzają się o te 5 zł za zdjęcie i przysyłają na konkurs byle co. Radzę – pójdźcie na wystawę Olka Jałosińskiego, w Domu Spotkań z Historią i zobaczcie na własne oczęta w czym sprawa. Zrozumiecie (albo i nie) na czym polega fotografia prasowa. Zrozumiecie też wtedy dlaczego tak, a nie inaczej jury konkursu głosowało w ten, a nie w inny sposób.

Wydawałoby się że konkursy fotografii prasowej powinny być dla fotoreporterów szansą na pokazanie ambitnych i zaangażowanych  reportaży, oryginalnych portretów i  wnikliwych obrazów rzeczywistości,  których media nie chcą drukować. Zdjęcia nadesłane na nasz konkurs , w swojej masie  raziły nieporadnością i brakiem oryginalności  i ograniczały się do  mniej lub bardziej sprawnego dokumentowania  spektakularnych wydarzeń . Brak było prac wybiegających poza schemat, oryginalnych tematycznie i formalnie, które choć trochę nosiły by cechy  indywidualne, wyróżniające autora. Jeżeli dodać do tego brak samokrytycyzmu, bo przysyłane zdjęcia były często na żenująco niskim poziomie, dostajemy obraz marazmu naszego środowiska. 

Przywykliśmy już do wszelkiego rodzaju pomysłów, w stylu "daj za darmo, to ewentualnie cię podpiszemy". Znamy to dobrze. Fotograf prasowy to taki gatunek co lubi robić zdjęcia po to tylko, by je oddać za darmo w imię "miłości bliźniego". Ostatnimi czasy pojawiła się jednak nowa moda. Moda na coś, co można przyrównać do szantażu. Bez użycia tej nowej metody, można liczyć na zdjęcia tylko od młodych naiwnych, co chcą "błysnąć" publikacjami, zdobyć „sławę” poprzez podpis pod zdjęciem. Myślenie takie - niech publikują, nawet za darmochę, przyda się do portfolio - ma krótkie nóżki i podcina gałąź na której wszyscy siedzimy.
Indywidualni miłośnicy "darmochy" mają jednak pewien problem, na topowe imprezy składają wnioski akredytacyjne raczej poważne agencje i tytuły prasowe. I co tu zrobić. Sama obietnica ewentualnego podpisu pod zdjęciem nie wszystkim wystarczy. Może więc lekki szantaż, przepraszamy - barter. My wam akredytację, wy nam zdjęcia. Ale nie żeby od razu w celach zarobkowych. Co to, to nie. Tylko na potrzeby własne. Na stronkę, na uloteczki, na plakacik, do wywiadziku w gazetce, ot takie, co nie co.
Taki model pozyskiwania zdjęć wybrali organizatorzy jednej z prestiżowych nagród muzycznych. Jest to pewien Związek i Agencja. Nagrody przyznawane są z kolei przez Akademię (na wzór Amerykański – bo wszystko co z Ameryki jest trendy).
W statucie tego Związku czytamy o tym co członek Stowarzyszenia powinien i co Stowarzyszenie ma na celu: "... przestrzegać dobrych obyczajów, w tym etyki zawodowej i zasad uczciwej konkurencji, ... prowadzenie działalności edukacyjnej w zakresie praw własności intelektualnej... , ... rozstrzyganie sporów pomiędzy członkami Stowarzyszenia, obejmujących m.in. prawa autorskie i prawa pokrewne przez nich posiadane ..."

Polecamy:

sigma sponsor
sigma sponsor
sigma sponsor

Ostatnie nominacje:

fotogaleria
Sponsor serwisu
sigma
Copyright © 2008 K-Consult Sp. z o.o.
Wszelkie prawa zastrzezone