Blog
Ale Wy o tym doskonale wiecie...
Jeden z monopolistów na rynku prasowym, wydawnictwo posiadające sporą część poczytnych tytułów, narzuciło, bez negocjacji, agencjom zajmującym się sprzedażą zdjęć nowy cennik ich zakupu. Nie muszę chyba pisać, że dla agencji zmiany te były bardzo niekorzystne. Do tego nie wszyscy potraktowani byli jednakowo.Części "zaproponowano" większe stawki za publikacje innym mniejsze. Efekt był taki, że na codzień nie zawsze uczciwie konkurujące ze sobą agencje, postanowiły spotkać się i wypracować wspólne stanowisko przeciwko monopolistycznym zapędom wydawnictwa. Nie jestem upoważniony do tego by pisać o efektach tego spotkania. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że w całej tej sprawie nie uwzględniono interesów fotoreporterów, mimo, że zarówno wydawnictwo jak i agencje, żywią się ich pracą i to przedstawiciele fotografów powinni być stroną w negocjacjach. Tu kłaniam się niedawno powstałemu związkowi zawodowemu, który w takich sprawach powinien stanowczo walczyć o godziwe stawki.
MARYCHA2006
Zadzwonił do mnie Witek, stary redakcyjny kolega z pytaniem , czy wiem , że ktoś na Allegro handluje moimi zdjęciami a ściślej biorąc odbitkami , które przed laty zostawiłem w redakcyjnym archiwum.Na internetową aukcję trafiły setki fotografii nie tylko mojego autorstwa. Ktoś o ksywie MARYCHA2006 bez najmniejszego obciachu wystawił do sprzedaży zabrane z likwidowanej kiedyś redakcji odbitki. Na odwrocie każdej z nich jest redakcyjny opis, wielkość opublikowanego zdjęcia i autor.Dziwi mnie tylko, że MARYCHA 2006, która prawdopodobnie pracowała przez lata w prasie , nie zastanowiła się że handluje trefnym towarem, stanowiącym własność autorów.



