Blog
Pokonkursowe refleksje czyli quo vadis ?
Wydawałoby się że konkursy fotografii prasowej powinny być dla fotoreporterów szansą na pokazanie ambitnych i zaangażowanych reportaży, oryginalnych portretów i wnikliwych obrazów rzeczywistości, których media nie chcą drukować. Zdjęcia nadesłane na nasz konkurs , w swojej masie raziły nieporadnością i brakiem oryginalności i ograniczały się do mniej lub bardziej sprawnego dokumentowania spektakularnych wydarzeń . Brak było prac wybiegających poza schemat, oryginalnych tematycznie i formalnie, które choć trochę nosiły by cechy indywidualne, wyróżniające autora. Jeżeli dodać do tego brak samokrytycyzmu, bo przysyłane zdjęcia były często na żenująco niskim poziomie, dostajemy obraz marazmu naszego środowiska.
W poszukiwaniu utraconej racjonalności
Ciągle natykam się na nieracjonalne działania naszego środowiska .
Jak dowiedzieliśmy się ze strony http://fotozwiazek.pl/ zarząd sekcji fotografów Związku Zawodowego Twórców Kultury zaczął wydawanie swoim członkom Kart Prasowych.
W założeniu miały być one dokumentem uwierzytelniającym fotografa , ułatwiającym mu akredytowanie się na ważnych imprezach , których organizatorzy dogadali się z fotozwiązkiem. Pozwoliłoby by to na bardziej komfortową pracę zawodowcom , eliminując przypadkowych fotopstryków. O ile wiem żadne rozmowy w tej sprawie nie zostały sfinalizowane . Komu więc i po co potrzebny jest taki dokument? Zawodowi fotoreporterzy mają legitymacje wydane przez redakcje lub agencje z którymi współpracują. Zainteresowanymi mogą być tylko ci, których wcale nie chcielibyście uwierzytelniać.
Powstało nowe Stowarzyszenie Fotoreporterów. Trudno powiedzieć jaki cel przyświecał organizatorom nowego przedsięwzięcia. Moja wieloletnia praca w zarządzie Klubu Fotografii Prasowej pokazała, że nie można liczyć na aktywność kolegów fotoreporterów zarówno przy organizowaniu ważnych akcji na rzecz środowiska, jak i konkursów czy wystaw. Widzę też problem ze ściąganiem składek potrzebnych na działanie stowarzyszenia ( przykład na stronie fotozwiązku) .Nie wróżę więc organizatorom nowego przedsięwzięcia wielkich sukcesów. Abym się mylił!
Epitafium
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy się przestał istnieć dział foto w największym polskim dzienniku " Gazecie Wyborczej". Sprawa jest świeża więc nie znamy zbyt wielu szczegółów, zresztą nie znają ich i sami zainteresowani fotoreporterzy i fotoedytorzy. Wiadomo jedynie ,że zdjęcia do numeru wybierać będą dziennikarze wyposażeni w dostęp do komputerowej bazy zdjęć . Zautomatyzowano też obróbkę fotografii.
W trosce o twórców czyli.... wydawców
Jak podaje na stronie swojej stronie wyborcza. biz resort kultury chce nałożyć opłatę na cyfrowe aparaty fotograficzne. Ich producenci i importerzy mieliby oddawać jeden procent od ceny aparatu wydawcom książek i prasy. Taki zapis zawiera opublikowany przez Ministerstwo Kultury projekt rozporządzenia do ustawy o prawie autorskim. Ustawa zaleca, by wyrównać twórcom straty, jakie ponoszą z tytułu tzw. dozwolonego użytku osobistego. Innymi słowy za to, że konsumenci, korzystając z nowoczesnych technologii, mogą kopiować utwory - muzykę, filmy czy książki - co obniża wpływy wydawców .
Nic nie rozumiem !? Wychodzi na to, że straty wydawców mają pokryć między innymi zawodowi fotograficy kupując potrzebne do pracy aparaty a przecież to oni czytaj twórcy , w myśl ustawy powinni być jej beneficjentami. Wygląda na to, że sami sobie zafundujemy rekompensatę , którą wymyślił dla nas resort kultury


