Blog Blog
Czy fotoreporter to zagrożony gatunek w Europie?
Relacja naszego wysłannika na seminarium zorganizowanego przez Europejska Federacje Dziennikarzy w Paryżu .
Gwałtowny postęp techniczny, elektronizacja sprzętu, rozwój Internetu, to wszystko przyniosło wiele dobrego dla pracy fotoreportera, ale jednocześnie stworzyło poważne zagrożenia. Praca wielu fotoreporterów staje pod znakiem zapytania z wielu powodów.
Na tak postawione pytanie usiłowali odpowiedzieć uczestnicy seminarium zorganizowanego przez Europejska Federacje Dziennikarzy w Paryżu pod koniec ubiegłego roku. Gwałtowny postęp techniczny, elektronizacja sprzętu, rozwój Internetu, to wszystko przyniosło wiele dobrego dla pracy fotoreportera, ale jednocześnie stworzyło poważne zagrożenia. Praca wielu fotoreporterów staje pod znakiem zapytania z wielu powodów.
Po pierwsze pojawili się nowi konkurenci. To amatorzy przysyłający do redakcji swoje zdjęcia. W czasach, kiedy prawie każdy ma przy sobie aparat fotograficzny, chociażby w telefonie komórkowym, praktycznie z każdego zdarzenia można mieć zdjęcie. Fotoreporter nie jest w stanie być wszędzie i o właściwym czasie, dlatego wiele gazet zaczęło zachęcać swoich czytelników do rejestrowania wydarzeń, które dzieją się na ich oczach, np wypadki, awarie, przestępstwa, ciekawe sytuacje itp.
W dzisiejszych czasach znacznie wzrósł popyt na relacje z wydarzeń w formie wideo. Odbiorcami takich zapisów jest nie tylko telewizja, ale i internet. Taki stan rzeczy z kolei powoduje, ze potrzeba więcej osób zajmujących się tym.
Dla wielu wydawców zatrudnianie dużej liczby fotoreporterów staje się zbędne. W wielu krajach europejskich redukcje etatów stały się normą. W najlepszym przypadku proponuje się fotoreporterom zmianę kwalifikacji na operatora kamery. Często od fotoreportera wymaga się również pisania tekstu o zdarzeniu, które sfotografował. W cenie są ci, którzy posiadają wiele umiejętności.


