Blog Blog
6. miejsce!
Polska znajduje się na szóstym miejscu na świecie pod względem liczby udostępnionych nielegalnie plików, a na drugim miejscu w przypadku liczby ściąganych gier pirackich. Takie dane przytoczyła jakiś czas temu Gazeta Wyborcza.
Akurat wczoraj dostałem od koleżanki składankę muzyczną. To jej własna kompilacja ze ściągniętych z sieci utworów. Parę dni temu mój serdeczny kolega opowiadał mi film, który obejrzał na długo przed premierą kinową. Jak to zrobił? Ma obrotnego sąsiada - internautę... Ostatnio dwóch fotografów z porozumiewawczymi uśmiechami oznajmiło mi, że już pracują na Photoshopie CS4.
Niestety przyzwolenie społeczne na tego typu kradzieże jest powszechne. Najbardziej dziwi mnie i smuci fakt, że duża grupa fotografów uczestniczy w tym procederze. Co nie przeszkada, by wielu z nich podnosiło głos w obronie swoich praw autorskich i majątkowych. Istna logika Kalego: jak Kali ukraść krowa, to dobrze, a jak Kalemu – to źle... Taka postawa sprawia, że trudno nam będzie jako grupie zawodowej być wiarygodnym w walce o poszanowanie naszych praw, skoro z drugiej strony my nie szanujemy tych samych praw w stosunku do innych.
Najczęstszym tłumaczeniem są ceny oprogramowania: "Nie kupię legalnie Photoshopa bo jest za drogi!" - przekonywał mnie jeden z kolegów fotografów. To tak jakbym chciał jeździć samochodem ale koniecznie Jaguarem. A ponieważ jest dla mnie za drogi - to go zabiorę z czyjegoś salonu. Obecne prawo mówi jednoznacznie, że posiadanie nielegalnego oprogramowania jest nielegalne i grozi za to do 5 lat więzienia.
Jakie jest legalne wyjście? Są inne, tańsze programy. Może nie tak rozbudowane, ale za to o wiele dostępniejsze cenowo. Firma Adobe wypuściła specjalną aplikację dedykowaną dla fotografów. Programy Lightroom czy Aperture są około 3 razy tańsze od Photoshopa, który nawiasem mówiąc jest programem stricte graficznym. Często fotografowie wykorzystują Photoshopa w minimalnym stopniu.
Jestem zdania, że wiele zależy od nas samych. Używanie nielegalnego (kradzionego) programu, to nie dowód na operatywność czy spryt fotografa. Ale proceder, który zasługuje na napiętnowanie i nie wstydźmy się tego mówić. W ubiegłym roku wykryto około 10 tysięcy przestępstw polegających na używaniu nielegalnego oprogramowania. Na policję wpłynęło 60 wniosków o ściganie. W tym roku już jest tych wniosków 200. Jest więc nadzieja, że będziemy spadać w tej niechlubnej klasyfikacji. Jak rzadko kiedy życzę nam ostatniego miejsca...


