Jesteś tutaj: Strona główna Blog
 
 

Blog Blog

2009-03-15 14:51:00

Spraw kilka…ku atmosfery oczyszczeniu.

Ostatnio byłem, wraz z małym gronem koleżeństwa z KFP, na Targach Foto-Video-Film w Łodzi. Targi niczego sobie, wielu znanych i wielu nieznanych wystawców – jak to na targach. Oglądanie stoisk i rozmowy  na nich zajęły nam trochę czasu, ale mimo to sporo go nam pozostało. Ten wolny czas poświęciliśmy na rozmowy o KFP. Jeden z kolegów powiedział mi, że na pewnym portalu fotoreporterskim pojawił się temat dot. KFP właśnie. Nie czytałem wprawdzie, ale Stanisław Tym w Rejsie też nie słuchał piosenki, a jednak potrafił zająć wobec niej stanowisko więc i ja spróbuję. Tak więc „zreferowano” mi sprawę i oto co mam do powiedzenia.

 Ktoś zarzuca nam, że jesteśmy „tubą” Sigma Pro Centrum i strona KFP tylko tej firmie jest poświęcona. Prawda, że Sigma „rzuca się w oczy”, ale czy zadaliście sobie pytanie dlaczego? Dlaczego nie? Tylko Sigma Pro Centrum podała nam rękę i za sponsorowała utworzenie strony za co serdecznie dziękuję (a to naprawdę niemałe pieniądze). Nasze „zawodowo” związane z nami firmy, jakoś nam tej ręki nie podały, co nie znaczy, że ich „olewamy”. W rubryce sprzętowej jest miejsce dla wszystkich firm, ale ktoś musi się tym zająć i trochę czasu zmitrężyć na zbieranie informacji, redagowanie ich i wieszanie na stronie. Poszukujemy takiej osoby i jesteśmy całkowicie otwarci na współpracę (nasza obecność na targach w Łodzi była też temu poświęcona - szukaliśmy informatorów, namawialiśmy firmy do przysyłania nam „niusów” dot. sprzętu). Wiem, że o wiele łatwiej jest krytykować, wytykać rozmaite błędy (bo któż jest bez nich), a trochę trudniej brać udział w tworzeniu czegoś, co by było tych błędów pozbawione. Na tej samej (nie naszej) stronie, w tym samym wątku (nie widziałem ale „zreferowano” mi) ktoś anonimowy skrytykował linki na naszej stronie. Co, że niby tendencyjne? Jak pytanie o tętent konia nad Wisłą w przywołanym już filmie Rejs – pytanie tendencyjne? . Pojawił się też link na stronę którą prowadzę z żoną www.babciapolka.pl .Tak poprosiłem administratora aby go tam powiesił. Pytam czy to jest nadużycie, jakieś przestępstwo, zwłaszcza, że na tej mojej stronie – na zasadzie wzajemności – jest link na stronę KFP. Koledzy zastanówcie się - trochę poczucia humoru. Macie jakieś inne pomysły, to zapraszamy! Naprawdę strona KFP jest dla WAS. A tam podobno komuś „ręce opadły”. Niestety niektórym frustratom różne rzeczy opadają, ale można nad tym popracować – chętnie pomogę. Błagam jeśli kogoś „mieszacie z błotkiem” to róbcie to z otwarta przyłbicą, przedstawiajcie się, a nie anonimowo i tak trochę „za plecami”. Jeśli macie coś konkretnego, to na naszej stronie, ze zdjęciem i imieniem i nazwiskiem w ramach blogów na 1 str. Macie mój adres, przyślijcie.
   Podobno padł też zarzut, że są dwa fotoblogi i to „…zrozumiałe bo obaj są członkami zarządu.” A tak, są i powiesili swoje fotoblogi po to, aby pokazać Wam wszystkim, że można takie coś zrobić i też powiesić. Wystarczy nadesłać swoje zdjęcia i małe CV. Każdy Członek (za przeproszeniem) KFP ma tam zagwarantowane miejsce. Powiem więcej – bardzo nam na tym zależy, aby na stronie wisiało jak najwięcej zdjęć. W końcu to strona FOTOGRAFÓW PRASOWYCH.  Niejednokrotnie pisałem do Was maile o takich możliwościach, o wieszaniu swoich wizytówek przy Waszych nazwiskach na liście członków. I co? Nic. Kilka zaledwie jest. Tak więc nim coś skrytykujecie trochę się zastanówcie. Życzył bym Wam aby – jeśli coś na rzecz środowiska zrobicie (bo jak na razie tego nie widać) – nikt tak nie podkładał nóżek.- jak Wy to robicie. Szkoda mi tylko tego zmitrężonego czasu który środowisku poświęciłem. Tak, to wielka mordęga, ale już dosyć. Na zjeździe KFP, który się zbliża, postanowiłem nie kandydować do zarządu, będę jednak chętnie z nim współpracował, doradzał (jeśli mnie do współpracy zaproszą),  zabierał głos w NASZYCH sprawach przede wszystkim, na NASZEJ STRONIE www.klubfotografiiprasowej.pl , a nie na innych zacnych skądinąd stronach – choć czemu nie, ale najpierw u nas. Bo to tak, jakby trochę „za plecami” . Życzę twórczego powodzenia nowym Władzom. Nie chciałem zabierać głosu, bo wydawało mi się , że  nie będę się wdawał w dyskusję z kimś anonimowym ale w końcu namówiono mnie więc napisałem powyższe, choć z wielka niechęcią

Stefan Zubczewski

 

 

Komentarze(7) Dodaj komentarz

Ludmiła Mitrega 2009-06-14 10:54:03 77.114.207.99
Gratuluję obrońcom niejasnych zasad. Wygraliście, wystąpiłam z KFP. Wypisałam się i nie miałam w planach tu niczego dopisywać, ale nie będę milczeć jeśli ktos mi sie każe wstydzić. "Anonimowy" wstydz się sam. Wstydz sie anonimowej obrony "błędnych zasad" i zapytaj słownika jak się pisze "niejasno". Fil jesli zwracasz się do mnie po imieniu to się przedstaw, bo potem ja grzebię w internecie i widze ze numer IP Fila jest identyczny jak numer IP Wojtka Druszcza. Panowie ja juz nie wstąpię do zadnej polskiej organizacji fotograficznej. Jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?
anonimowy 2009-06-06 22:36:44 85.222.72.202
i wszedzie to samo... Tylko kłótnie o wszystko a że linki gdzieś prowadzą, a że nie jasno napisane. Przyczepić to się można do wszystkiego ale żeby zadać sobie mały trud i zapytać to już nikogo na to nie stać. Mimo tego czas na obrażanie się znajdzie. Wstyd i wiem, ze nie ma nadziei.
fil 2009-04-19 16:35:42 212.76.37.202
Ludko - opamiętaj się, nie bredź. Zamiast bawić się w reprezentantkę "słusznego gniewu ludu" i awanturowć się o sprawy niedopytane i niedosłyszane zaangażuj się ,bezineresownie , tak jak reszta zarządu, w działalność klubu.
Ludmiła Mitręga 2009-04-08 03:33:42 77.112.243.208
cz IV Może warto jednak coś od czasu do czasu przeczytać samemu, bo czy mozemy ufac, ze ten kto nam "przekazuje",przeczytał tekst obiektywnie i ze zrozumieniem? Zachęcam do czytania, bo na pewno jeszcze coś napiszę, merytorycznie. Ludmiła Mitręga
Ludmiła Mitręga 2009-04-08 03:32:51 77.112.243.208
cz III Zaczynając wątek na temat KFP na forum www.fotoreporterzy.net zaczęłam go nie dlatego, że w linkach nie było mojego bloga, a dlatego, że nikt z zarzadu KFP nie ustalił jasnej procedury wpisywania "linkow" i informacji do aktualności. Tak tak znam reakcje...."zawsze można napisac do członka zarzadu KFP", ale ludzie czesto sa skromni lub leniwi i trzeba im stworzyc jasne i latwe zasady. Dlaczego w Deklaracji Członkowskiej nie ma rubryki "wizytówka", jeśli jest techniczna możliwość jej umieszczenia? Ja z mejla, o którym wyżej pisałam na "priva" dowiedziałam sie kilku interesujacych rzeczy, dlaczego nie ma tego na stronie? Przy jasnych procedurach, nie ma kwiatków w postaci: na targach w Łodzi prezentuje sie na wystawie KFP tylko prace członkow zarządu lub ich przyjaciół, bo tylko oni o wystawie wiedzieli. Nie umiemy dyskutować w tym kraju publicznie. Zaraz są emocje a nie dyskusja merytoryczna.
Ludmiła Mitręga 2009-04-08 03:30:33 77.112.243.208
Ciekawe, że mimo tej anonimowości autorzy wpisów dostali mejle na "priv" od jednego z członków zarządu KFP. Nie chce mi się już odnosić do tematu mojego braku poczucia humoru w temacie linka "babcia polka", bo link zniknął ze strony, ale ubawiłam się przeglądając najnowszą wersję "linków". Wiekszość zaanonsowanych tam stron nie należy do członków Klubu. (raczej nie taki był mój cel, ktedy rozpoczynałam dyskusje na "fotoreporterach".Nie mowiąc już o literówkach i pomyłkach w imionach prezentowanych fotografów. Jako były członek KFP proszę o usunięcie linka z moim blogiem. Ten blog wisi w sieci, ale jest adresowany do moich przyjaciół.
Ludmiła Mitręga 2009-04-08 03:28:28 77.112.243.208
Oderwę się od Rejsu, bo to film absurd. I raczej ten absurd obśmiewał niż bronił jego istnienia. Dlatego z zażenowaniem przeczytałam "jak to Pan nie czytał, ale Panu opowiedzieli i Pan poczuł, że musi Pan i może zająć stanowisko" Pierwsza podstawowa zasada dziennikarska informacje należy sprawdzić u źródła. Teraz nie wiem, bo albo Pan słuchał nieuważnie, albo osoba Pana informująca bawiła się wcześniej głuchym telefonem. Po pierwsze moje wszystkie wypowiedzi były podpisane moim imieniem, po kliknieciu na imię, mozna zobaczyć moje imie i nazwisko. Przeszukując google nigdy nie natrafiłam na inną Ludmiłę Mitręgę, wiec imię ojca moge sobie zawsze darować. Nie czuję się więc anonimowa. Poza tym czy zawsze wszyscy podpisują się pod swoimi wpisami na forach internetowych swoim imieniem i nazwiskiem? hm... No ale jak Pan rzuca kamieniem to pewnie Pan zawsze. Gratuluje odwagi! ...a no tak Pan nie czytał, wiec skąd ma Pan wiedzieć, że się podpisałam. .....dziele bo tylko 1000 znakow wchodzi
 
 

Aktualności

Więcej aktualności

Ostatnie ogłoszenia

Praca:

Dziennikarz/fotoreporter poszukuje stałej pracy. /Warszawa/

Inne:

AKADEMIA FOTOREPORTAŻU w plenerze

Inne:

Naprawa Sprzętu Fotograficznego
Więcej ogłoszeń
Sponsor serwisu
sigma
Copyright © 2008 K-Consult Sp. z o.o.
Wszelkie prawa zastrzezone