Blog Blog
Spraw kilka…ku atmosfery oczyszczeniu.
Ostatnio byłem, wraz z małym gronem koleżeństwa z KFP, na Targach Foto-Video-Film w Łodzi. Targi niczego sobie, wielu znanych i wielu nieznanych wystawców – jak to na targach. Oglądanie stoisk i rozmowy na nich zajęły nam trochę czasu, ale mimo to sporo go nam pozostało. Ten wolny czas poświęciliśmy na rozmowy o KFP. Jeden z kolegów powiedział mi, że na pewnym portalu fotoreporterskim pojawił się temat dot. KFP właśnie. Nie czytałem wprawdzie, ale Stanisław Tym w Rejsie też nie słuchał piosenki, a jednak potrafił zająć wobec niej stanowisko więc i ja spróbuję. Tak więc „zreferowano” mi sprawę i oto co mam do powiedzenia.
Ktoś zarzuca nam, że jesteśmy „tubą” Sigma Pro Centrum i strona KFP tylko tej firmie jest poświęcona. Prawda, że Sigma „rzuca się w oczy”, ale czy zadaliście sobie pytanie dlaczego? Dlaczego nie? Tylko Sigma Pro Centrum podała nam rękę i za sponsorowała utworzenie strony za co serdecznie dziękuję (a to naprawdę niemałe pieniądze). Nasze „zawodowo” związane z nami firmy, jakoś nam tej ręki nie podały, co nie znaczy, że ich „olewamy”. W rubryce sprzętowej jest miejsce dla wszystkich firm, ale ktoś musi się tym zająć i trochę czasu zmitrężyć na zbieranie informacji, redagowanie ich i wieszanie na stronie. Poszukujemy takiej osoby i jesteśmy całkowicie otwarci na współpracę (nasza obecność na targach w Łodzi była też temu poświęcona - szukaliśmy informatorów, namawialiśmy firmy do przysyłania nam „niusów” dot. sprzętu). Wiem, że o wiele łatwiej jest krytykować, wytykać rozmaite błędy (bo któż jest bez nich), a trochę trudniej brać udział w tworzeniu czegoś, co by było tych błędów pozbawione. Na tej samej (nie naszej) stronie, w tym samym wątku (nie widziałem ale „zreferowano” mi) ktoś anonimowy skrytykował linki na naszej stronie. Co, że niby tendencyjne? Jak pytanie o tętent konia nad Wisłą w przywołanym już filmie Rejs – pytanie tendencyjne? . Pojawił się też link na stronę którą prowadzę z żoną www.babciapolka.pl .Tak poprosiłem administratora aby go tam powiesił. Pytam czy to jest nadużycie, jakieś przestępstwo, zwłaszcza, że na tej mojej stronie – na zasadzie wzajemności – jest link na stronę KFP. Koledzy zastanówcie się - trochę poczucia humoru. Macie jakieś inne pomysły, to zapraszamy! Naprawdę strona KFP jest dla WAS. A tam podobno komuś „ręce opadły”. Niestety niektórym frustratom różne rzeczy opadają, ale można nad tym popracować – chętnie pomogę. Błagam jeśli kogoś „mieszacie z błotkiem” to róbcie to z otwarta przyłbicą, przedstawiajcie się, a nie anonimowo i tak trochę „za plecami”. Jeśli macie coś konkretnego, to na naszej stronie, ze zdjęciem i imieniem i nazwiskiem w ramach blogów na 1 str. Macie mój adres, przyślijcie.
Podobno padł też zarzut, że są dwa fotoblogi i to „…zrozumiałe bo obaj są członkami zarządu.” A tak, są i powiesili swoje fotoblogi po to, aby pokazać Wam wszystkim, że można takie coś zrobić i też powiesić. Wystarczy nadesłać swoje zdjęcia i małe CV. Każdy Członek (za przeproszeniem) KFP ma tam zagwarantowane miejsce. Powiem więcej – bardzo nam na tym zależy, aby na stronie wisiało jak najwięcej zdjęć. W końcu to strona FOTOGRAFÓW PRASOWYCH. Niejednokrotnie pisałem do Was maile o takich możliwościach, o wieszaniu swoich wizytówek przy Waszych nazwiskach na liście członków. I co? Nic. Kilka zaledwie jest. Tak więc nim coś skrytykujecie trochę się zastanówcie. Życzył bym Wam aby – jeśli coś na rzecz środowiska zrobicie (bo jak na razie tego nie widać) – nikt tak nie podkładał nóżek.- jak Wy to robicie. Szkoda mi tylko tego zmitrężonego czasu który środowisku poświęciłem. Tak, to wielka mordęga, ale już dosyć. Na zjeździe KFP, który się zbliża, postanowiłem nie kandydować do zarządu, będę jednak chętnie z nim współpracował, doradzał (jeśli mnie do współpracy zaproszą), zabierał głos w NASZYCH sprawach przede wszystkim, na NASZEJ STRONIE www.klubfotografiiprasowej.pl , a nie na innych zacnych skądinąd stronach – choć czemu nie, ale najpierw u nas. Bo to tak, jakby trochę „za plecami” . Życzę twórczego powodzenia nowym Władzom. Nie chciałem zabierać głosu, bo wydawało mi się , że nie będę się wdawał w dyskusję z kimś anonimowym ale w końcu namówiono mnie więc napisałem powyższe, choć z wielka niechęcią
Stefan Zubczewski


